Rano obudziłem się o 5.30.James i Syriusz jeszcze spali.Peter siedział na swoim łóżku i najwyrazniej czekał aż się obudzę .Poszedłem do łazienki.Umyłem twarz i ręce.Gdy wróciłem do pokoju Peter był już ubrany i uczesany.James i Syriusz jeszcze spali.Podszedłem do Okularnika i walnąłem w policzek.James obudził się i przesunął w bok ale na jego nie szczęście leżał na samym skraju łóżka.Po kilku sekundach leżał na podłodze i darł się jak opęntany. Swoimi wrzaskami obudził Syriusza i po piętnastu minutach obydwoje byli już gotowi.Zeszliśmy do Wielkiej Sali na śniadanie. (Ja zjadłem dwa tosty z dżemem,James i Syriusz zjedli płatki a Peter zjadł cztery tosty i dwie porcje płatków.)Pani Profesor Mcgonagall rozdała nam plany lekcji.Wszyscy czworo dziś mieliśmy takie same zajęcia:
9.00-12.30=Zaklęcia-Gryfoni i Puchoni
12.40-13.10=Eliksiry-Gryfoni i Krukoni
13.20-14.00=Transmutacja-Gryfoni i Krukoni
14.10-15.00=Latanie-Gryfoni i Ślizgoni
-Wow ale mało lekcji-Powiedział James.
- Pewnie dali nam tak mało lekcji żebyśmy mogli się przyzwyczaić.-Stwierdził Peter.
-Ale to nie fair.Ja chce jeszcze Zielarstwo,Obronę Przed Czarną Magią i Opiekę Nad Magicznymi Stworzeniami.-Powiedziałem.Syriusz podniósł brwi i zapytał:
-Chcesz żeby ci się móźg przegrzał?To dopiero pierwszy dzień lekcji trochę szkoda by było twojej mózgownicy.
Ja jednak nie zwróciłem a uwagi na jego słowa tylko podszedłem do jakiejś starszej Gryfonki i zapytałem:
-Wiesz gdzie jest sala Zaklęć?
-Na drugim piętrze.-odpowiedziała-klasa numer 79.
-Dzięki.-Powiedziałem i udałem się w stronę Jamesa,Syriusza i Petera.Gdy przechodziłem koło nich Powiedziałem:
-Zaklęcia są na drugim piętrze w sali numer 79.Gdy wyszłem z Wielkiej Sali i weszłem na schody spotkałem Lily,Valentine Rece,Olivię Rogers i Samanthę Meatosit.
-cześć dziewczyny-przywitałem się.
-oooo chej Remus-odpowiedziała Lily.-dziewczyny to jest Remus Lupin.
-Witaj Remus-powiedziała Valentina.
-hejka-powiedziała Samantha.
-Hej Remus-powiedziala Olivia.
-co macie na pierwszej lekcji?-zapytałem.
-zaklęcia-odparła Samantha.
-ja też -odpowiedziałem .
-ale nie mamy pojęcia gdzie jest klasa do zaklęć-dodała Lily.
-na drugim piętrze sala nr.79-odparłem-idziemy razem?
-Jasne!-krzyknął Syriusz i podszedł do nas razem z Jamesem i Peterem.
-Może przedstawisz nas pięknym paniom?-zapytał James usmiechając się.
-To jest Valentina Rece,to Olivia Rogers,To Samantha Meastosit a to Lily Evans-odparłem.
-Witam-uśmiechnął się Syriusz.
-Może chocmy na lekcje-powiedziała mądrze Olivia.
-Dobry pomysł-przytaknęla Lily a ja pokiwałem potakująco głową.
Ruszyliśmy schodami na górę i przeżyliśmy zawał gdy schody nagle zaczęły się ruszać.Valentina spadła by za barierkę,gdyby nie Syriusz który w ostatniej chwili chycił ją za rękę.
-Cco ssię ddziejje-wyjąkał Peter.
-Niewiem-odpowiedziała Lily.
-Ok zejdzmy z tego zanim znów zacznie się ruszać.-Powiedziała Olivia i tak tez zrobiliśmy
Hejka :D
OdpowiedzUsuńNa początek kilka rad:
- Usuń to podkreślenie w tekście, bo przez to troszkę ciężej się czyta ;)
- Jak zapisujesz dialogi to po myślniku na początku robi się spacje :)
- Myślę, że fajnie by było jakby rozdziały były dłuższe :D
Masz fajny pomysł na bloga i myślę, że jeśli dasz troszeczkę więcej akcji i opisów to może wyjść z tego coś naprawdę dobrego ;)
Pozdrawiam i życzę weny ;)
PS Jako, że czytałaś mojego poprzedniego bloga ,,Jak twórca kanarkowej kremówki namieszał w głowie Granger'' (http://tworcakremowki-namieszlgranger.blogspot.com/ ) to zapraszam Cię również na mojego nowego bloga o Fremione ,,Zniewalające Bańki Pierwszej Miłości, czyli spróbuj moich wynalazków Granger!" (http://fremione-w-otchlani-marzen.blogspot.com/ )
-Droga Marto Weasley!Przepraszam ze rozdziały są takie krótkie ale mam dużo nauki i się nie wyrabiam.Postaram się pisać dłuższe.Błędy spróbuje naprawić a twojego nowego bloga oczywiście będę czytać.
Usuń